Nowe twarze polskich startupów: co się zmienia — i jak powinny reagować fundusze pre-seed

W ostatnich latach polski ekosystem startupowy przechodzi nie tylko przez fazę wzrostu, ale przede wszystkim przez głęboką transformację strukturalną. Zmienia się profil założycieli, typy produktów, podejście do MVP i samo pojęcie „innowacyjności”. Dla funduszy działających na etapie pre-seed to wyraźny sygnał: czas na nową strategię — albo na stratę przewagi.

Adobe

1. Demokratyzacja dostępu do przedsiębiorczości

Rosnąca popularność narzędzi no-code i low-code (Bubble, Webflow, Glide, Tilda) sprawiła, że przedsiębiorczość staje się dostępna dla coraz szerszej grupy osób — także tych bez wykształcenia technicznego. W efekcie:

  • coraz więcej startupów powstaje bez technicznego współzałożyciela,
  • cykl tworzenia MVP skraca się do 2–4 tygodni,
  • rośnie rola UX, copywritingu i brandingu już od pierwszego dnia.

Dla funduszy oznacza to konieczność odejścia od myślenia: „czy zespół ma CTO” jako podstawowego filtra.

2. Dane zamiast obietnic

Pitch deck już nie wystarczy. Współcześni założyciele przychodzą z działającym prototypem, pierwszymi użytkownikami, realnym zainteresowaniem — często zbudowanymi przy pomocy darmowych narzędzi.

Typowe formy:

  • landing page z formularzem zapisów,
  • grupy Telegram lub Discord,
  • prototypy w Figma lub Airtable z analizą zachowań użytkowników.

Fundusze coraz częściej oceniają mikro-metryki: konwersję, zaangażowanie, retencję — nawet jeśli są one mierzone „ręcznie”.

3. Od masowej skali do głębokiej niszy

Obserwujemy wzrost liczby produktów stworzonych z myślą o bardzo konkretnych, niszowych społecznościach. Przykłady:

  • rozwiązania HR dla średnich miast,
  • fintechy dla mikroprzedsiębiorców z jednej branży,
  • produkty dedykowane określonym grupom neurodivergentnym.

TAM (Total Addressable Market) schodzi na drugi plan — liczy się głębokość zrozumienia rynku, lojalność użytkowników i kultura testowania.

4. Fundusze jako partnerzy, nie tylko dostawcy kapitału

Nowe pokolenie założycieli oczekuje więcej niż tylko przelewu. Ich potrzeby to:

  • specjalistyczna wiedza (np. product, growth, UX),
  • wsparcie w pozyskaniu pierwszych klientów,
  • dostęp do sieci mentorów i funduszy kolejnych rund.

To zmusza fundusze do tworzenia modeli „value-add” — nie tylko inwestowania, ale realnego towarzyszenia zespołom w pierwszych krokach.

Jak powinny reagować fundusze pre-seed? Zmiana logiki selekcji:

Podejście tradycyjnePodejście aktualne
Obecność CTO i technologii jako warunekMyślenie produktowe i zwinność
Duży TAM jako główny filtrDominacja w niszy i zaangażowanie społeczności
Silna prezentacja i wizjaWalidacja hipotez na mikroskalę i dowody działania
Czek od 100 tys. EURElastyczne instrumenty: SAFE, mikrotikety, granty

Podsumowanie: pre-seed w Polsce to już nie polowanie na jednorożce, lecz budowanie relacji z zespołami testującymi nowe modele, otwartymi na szybkie zmiany i nastawionymi na odbiorcę. Właśnie takie zespoły redefiniują dziś pojęcie skalowalności — a fundusze, które to zrozumieją, zyskają dostęp do nowej klasy możliwości.